Witajcie.

Moja historia pewnie podobna jak wiele innych.Nie wiem gdzie mam już szukać pomocy.
3 lata temu utworzyłem firmę i wząłem kredyt na firmę. Około 50 tys. Nie zakwalifikowałem się do POKL. I musiałem jakos sobie radzic. Od dawna chciałem miec cos swojego.

Jakis czas temu nkomornik zapukał mi do drzwi i zaczeły sie problemy.Dzis mam 4 otwarte kredyty.Wiem, ze to głupie co zrobiłem.Mój mózg wysiada. Mam depresje juz od pół roku.Boje się, że mogę skonczyć z soba.
Juz byłem bliski dokonania tego czynu.Postanowiłem pójść do psychologa. Nie pomógł mi.Moze był wypalony zawodowo.Nie dogadywałem się z nim. Podczas rozmowy ciągle mi przerywał i wymawiał, że to co mówi to nie jest problem, inni maja jeszcze gorzej.... ech szkoda słów.

Nawet nie chce tego skomentować.