Witam,
Moja ciąża od początku traktowana jest jako zagrożona. Od 6 tygodnia miałam problemy z plamieniami. Brałam progesteron w tabl. W 13 tc trafiłam do szpitala z mocnym krwawieniem ze skrzepami. Krwawienia szybko ustały, zostałam wypisana po 5 dniach ze stwierdzeniem łożyska umiejscowionego blisko ujścia wewn. Po tygodniu poszłam na kontrolę i okazało się, że łożysko wcale nie jest tak nisko położone, za to pod łożyskiem mam 4 cm krwiaka. Lekarz zalecił leżenie. Żadnych leków. Kontrola po 2 tyg (18 tc). Badanie usg pokazało włóknika o długości 5 cm pod łożyskiem. Zalecenia lekarza: oszczędny tryb życia - bez konieczności ciągłego leżenia.
Moje obawy dotyczą dwóch spraw. Przede wszystkim rozwój płodu. Czy ta część łożyska, pod którą jest włóknik i która nie uczestniczy w wymianie matczyno-płodowej może być przyczyną zahamowania rozwoju płodu? Czy w związku z tym mogą rozwinąć się jakieś wady? Dodam, że wcześniej obraz usg wykazywał płod równy bądź starszy z wiekiem ciąży wg om. Teraz ciąża jest tydzień młodsza. Czy łożysko nie będąc sprane w 100% może zapewnić prawidłowy rozwój płodu?
Druga sprawa dotyczy włóknika. Co się z nim stanie? Czy łożysko ma szansę na prawidłową pracę? Kolejną wizytę mam za 3 tygodnie. Czy przy tego typu nieprawidłowościach mam duże szanse na donoszenie ciąży? Bardzo mnie to niepokoi.

pozdrawiam serdecznie