Witam, od dłuższego czasu borykam się z problemem zmian na mojej skórze. Tłumaczyłam to okresem dojrzewania, ale nie aż coś takiego co mam teraz na twarzy i pytają się mnie czy się poparzyłam czymś. Mianowicie mam duże czerwone stany zapalne, w większości bolące, przypominające kilka "pryszyczy" koło siebie, których oczywiście nie wyciskam bo się nawet by nie dało. Z ponad miesiąc temu byłam na oczyszczaniu twarzy u kosmetyczki, która ropne stany zapalne przebijała mi igłą, potem byłam u zwykłego lekarza który dopiero uświadomił mi, że tak nie wolno robić i mam odstawić kosmetyczkę, przepisała mi maść która po obserwacjach nie daje skutku! Dawno temu byłam z czymś "podobnym" na nosie, u miejscowego dermatologa, która zachowała się nieprofesjonalnie bo tylko przez lupę na szybko zobaczyła i od razu przepisywała recepty które nie były na moją kieszeń ponieważ co miesiąc o 100 zł droższe leki. Mam zamiar znów zgłosić się do innego lekarza, zrobić testy czy może nie mam jakiejś alergii, ale na razie prosiłabym czy ktoś by wiedział co mam na buźce i czy poleca mi coś do zakupu by to się jakoś zmniejszyło, cokolwiek, jakieś rady, może to przez złe odżywanie ? Sama nie wiem. Czekam i liczę na pomoc. Ewelina

+ dodaję zdjęcie, lecz wykonane kamerką.. może ktoś coś dojrzy . na zdjęciu nie wygląda to na takie duże i czerwone, ale to po prostu przez złe światło, uwierzcie na słowo..

ZDJĘCIE : Zapodaj.Net - Darmowy hosting zdjęć i obrazków bez rejestracji! - 33826805bf606.jpg