Chodziłam do studium w innym mieście niż mieszkam i raz w tygodniu nocowałam u kuzynki. Chociaż czasami nie jak były święta akurat. Kiedyś poszłam z nią na spotkanie ze znajomymi i jeden jej kolega, który pierwszy raz mnie widział było widać, ze jest już do mnie negatywnie nastawiony bo w rozmowie ze mną o szkole mówił z pretensjami, ze mogłam iść do innej szkoły, gdzie bym nie musiała u niej nocować. Innym razem kuzynka poszła sama na spotkanie z kolegami, a ja zostałam w jej mieszkaniu. Rano się budzie i idę sobie zrobić śniadanie (kuzynka w nocy z dwoma kolegami przyszła do domu, ale ja była w sypialni, a oni w salonie) i nagle słyszę głos jednego z tych jej kolegów i mówi do mnie ,,Zaraz jedziesz" sugerując żebym spadała, bo im przeszkadzam a ja do salonu wcale nie wchodziłam. Ci koledzy akurat co z nią przyszli to tylko raz mnie widzieli, ale właściwie mnie tez nie znali. Kiedyś szlam korytarzem szkoły i podchodzi do mnie chłopak i mówi ,,Jesteś najbrzydsza osoba jaka widziałem", a tego chłopaka pierwszy raz w życiu widziałam na oczy. Innym razem byłam na wakacjach z mama na tzw. hoteliku, który był przy obozie harcerskim i na początku z nami przy posiłkach siedziała pani, która tez mnie nie znała i za wszelką cenę chciała żebym jadła przy innym stoliku. Po paru próbach jej się nie udało wiec ona sama się przeniosła. Nie mam żadnych koleżanek z przedszkola, podstawówki, gimnazjum czy liceum dopiero znalazłam koleżanki w studium. Jedna nauczycielka mi obniżyła na koniec szkoły ocenę chociaż tak naprawdę zasługiwałam na wyższą ocenę. Mężowie moich sióstr ciotecznych nie mówią mi dzień dobry, a jak im powiem dzień dobry to mają miny obrażone. Sądzę ze te osoby chociaż mnie nie znają lub bardzo słabo znają to są do mnie tak nastawione bo jestem brzydka, ale to jest skutkiem choroby.