Kilka dni temu bylam z psem na spacerze,szlam kolo jeziora i zobaczylam mezczyzne w czarnym plaszczu ktory wrzuca do wody wedke na ryby...jego ubior byl dziwny...Odwrocilam glowe na sekunde a kiedy znowu spojrzalam na mezczyzne-nie bylo go tam.Ale ja go widzialam...tego samego dnia kiedy wracalam z pracy widzialam samochod jadacy prosta ulica...odwrocilam na chwile glowe po czym auto...doslownie zniknelo...WIDZIALAM JE!! Kolejnego dnia znowu szlam z pracy a przede mna szedl facet ktory prowadzil malego psa na smyczy taka dluga ta smycz byla...zatrzymalam sie,zeby otworzyc torebke a kiedy spojrzalam przed siebie psa i mezczyzny juz nie bylo-nie bylo tez mozliwosci by skrecili gdzies w bok.To wszystko w ciagu ostatnich dni...przed kilkoma laty cierpialam na gleboka depresje...Boze nie chce zatracic poczucia rzeczywistosci.panicznie sie boje...Moge panstwa prosic o jakies wskazowki...?Za wszystkie bede bardzo wdzieczna..