Od 2 lat z moim ciałem dzieją się bardzo dziwne rzeczy. Mam bóle mięśni, drżenie mięśni, miewałam okresy osłabienia mięśni, dodatkowo pojawiają się cykliczne zaburzenia czucia, mrówki na całym ciele. Bole, drętwienia i mrowienia są "chodzące". Przeszłam 12 neurologów. Miałam badania EMG, ENG, MR + ponad 80 róznych badań z krwi. Wszędzie niemal idealnie z jednym wyjątkiem. W prawej ręce mam uszkodzenie delikatne nerwu pośrodkowego na poziomie korzeni. Po badaniach lekarze okrzyknęli,że mam "tężyczkę" i kazali łykać magnez. Rzeczywiście po 2 latach łykania magnezu mój stan uległ polepszeniu, ale nie jest to tak jak było przed chorobą. Niestety 5 miesięcy temu (w ręce, w której mam uszkodzony nerw pośrodkowy) zauważyłam,że w przedramieniu zrobiło się deliktane "wgłebienie". Nie wiem czy to kwestia mięśnia czy tkanki tłuszczowej. Nie wiem czy jest to wynik uszkodzenia tego nerwu czy nie ma to z nim związku. Nie ukrywam,że przeraziłam się,że to zaniki mięśnia i żyje w panicznym lęku przed sla. Ręka ma siłę, ale odczuwam w niej czasami ból i dretwienie. Nie wiem czy to wiązać z tym wgłębieniem czy nie? W całej tej "teżyczce" bardzo często miewałam takie napadowe bóle. A to ręki, a to nogi a to łydki a to przedramienia, wiec nie wiem czy wiązać ten ból z tym wgłębieniem czy nie? Ono nie jest dobrze widoczne. Tylko pod odpowiednim kątem, ale czuje wyraźnie,że ono tam jest. Bardzo proszę o informacje czy spotkaliście się Państwo wcześniej z takim wgłebieniem w mięśniu? skórze? co to może być? czy powinnam ponownie zgłosić się z tym do neurologa?Dodam,że to wgłebienie to takie jakby kółko o średnicy 2cm i jestem pewna,że wcześniej tego w ręku nie miałam. Zresztą 2-ga ręka nie ma takiego wgłębienia.Tego wgłębienia nie widział jeszcze lekarz. Ręka jest takiej samej wielkości i grubości jak druga