Witam.
Proszę o odpowiedź.
Ok ponad 1,5 roku temu mój 10 letni syn bardzo często chorował na gardło i zatoki. Było podawane kilka antybiotyków pod rząd w końcu w infekcje minęły i teraz od roku miał jeszcze 3 4 infekcje gardła ale już bez antybiotyków. W czasie tych dawnych infekcji miał powiększone i wyczuwalne wezly chlonne na szyi. Dużo powiększone były te podzuchwowe a po bokach szyi i kilka na karku jako wyczuwalne kulki pod skórą. Następnie większość z nich się zmniejszyła lecz podzuchwowe po lewej stronie zmniejszyły się lekko i są do tej pory powiększone czyli od ponad 1,5 roku. Wezly są pod żuchwa można ją wyczuć gdy syn weźmie głowę do góry. Jeden największy podłużny ok 2 cm i dwa mniejsze niżej ok 0.7 cm . Wezly są dosyć twarde łatwo ptzesuwalne i nie bolą. Morfologia krwi z rozmazem była teraz robiona i wszystko w normie. Byłam też u laryngologa ale macal wezly i nic o nich nie powiedział. Pediatra mówi że wezly po częstych infekcjach czyli tych 3 miesiącach w których syn praktycznie cały czas chorował mogły zwlokniec i że mogą już takie zostać. Teraz syn jest okazem zdrowia nie ma żadnych objawów. Czy jest się czym martwić jeśli te wezly już tak długo są bez zmian i nie ma żadnych objawów więcej ? Czy rzeczywiście mogły zwlokniec i już takie zostaną?