Mniej więcej tydzień temu zauważyłem, że pojawił się w pachwinie bolący, twardy guzek - mający z 1 - 1,5 cm. Nie towarzyszyły temu żadne inne objawy. Od niedawna pojawił się również raz na jakiś czas (zwłaszcza podczas ruchu) ból w pachach, oraz niedaleko ucha (nie wyczułem jednak żadnych guzków). Myślę, że mogą to być powiększone węzły chłonne. Dziś moje samopoczucie się pogorszyło, jak bym zaczynał być podziębiony, jakby zaczynało mnie boleć gardło, jednak nie gorączkuję, nie mam potów, nie czuję się również bardzo źle.

Oczywiście wybieram się do lekarza (nie przebywam akurat w Polsce, więc to trochę potrwa), jednak chciałbym poznać wasze opinie i doświadczenia.

Czy ktoś przechodził przez coś podobnego?