Witam,mam taki problem a mianowicie czuje ze cos jest ze mna nie tak. Mysle ze to derealizacja ale nie jestem pewien. Mam straszne problemy z zasypianiem,w dzien chodze zamulony, zawsze podchodze do lustra plukam twarz woda i patrze sobie w oczy i mam takie dziwne uczucie (nie umiem tego opisac) Czasami obraz wydaje sie jakis taki dziwny (troche jak we snie) Czasami sie czuje poprostu normalnie zapominam o tym ale po kilku dniach wszystko powraca. Staram sie z tym radzic w taki sposob ze mysle pozytywnie,chodze na silownie,na MMA, codziennie spotykam sie z przyjaciolmi itp. Poprostu staram sie byc aktywny. A to wszystko zaczelo sie jakis ponad rok temu kiedy zostawila mnie dziewczyna. Na poczatku bylem poprostu zalamany mialem problemy ze snem,bylem zamulony i od tamtej pory zaczelem brac duzo narkotykow, pic alkohol (wczesniej tez pilem okazyjnie a trawe palilem raz na dwa dni od jakiegos roku moze 1,5) Juz nie pije ani nie pale (pije czasami) ale nic nie pomoglo rzucilem narkotyki,alkohol a z dziewczyna nie moge sobie dac spokoju przez ponad rok. I niewiem czy wariuje czy jestem bardzo mocno zakochany czy moze oby dwa? Moglibyscie dac jakies sposoby zebym czul sie znowu normalnie? niewiem czy bede mogl sobie pozwolic na wizyty u psychologa bo mam dopiero 16 lat. ale niechce z drugiej strony sie spotykac z psychologiem czy psychiatra, brac zadnych lekow.Wole sobie dawac rade sam z problemami ale niewiem czy dam rade,dajcie jakies sposoby.