Witajcie. Mam 19 lat. Z powodu zmęczenia, ospałości i osłabienia zrobiłam badania tsh ( 5,200) i ft4 ( w normie- 1,40). Zgodnie z zaleceniami lekarza rodzinnego po 3 tygodniach powtórzyłam badania i tym razem tsh wyszło już dużo niższe - 2,600, ft4 prawie identyczne, dodatkowo anty-TPO 11,40 (przy normie 0-34,00) oraz anty-TG <10 przy normie (0-115) czyli antygeny w porządku.
Dodam, że pierwszy raz badanie tsh robiłam ~rok temu i wynik miałam 6,200, po powtórzeniu po ~2 miesiącach też 2,500. Ft3 i Ft4 również cały czas były w normie.
Skąd mogą się brać takie wahania hormonów? Czy powinnam udawać się do endokrynologa, czy nie panikować?