Witam serdecznie!
Zgłosiłam się z 5-letnim synem do okulisty na profilaktyczne badanie wzroku - głównie ze względu na fakt, że syn we wrześniu rozpoczyna naukę w zerówce i chciałam upewnić się, że wszystko jest w porządku (wcześniej nie zaobserwowałam u dziecka problemów z widzeniem, ani ono samo nie skarżyło się, że gorzej widzi). Lekarz badał wzrok po atropinie i wskazał wadę taką samą dla oka prawego jak i lewego: SFERA +1 DO DALI. Poinformował mnie również, że syn powinien nosić okulary głównie do oglądania telewizji, korzystania z komputera i podczas zajęć w przedszkolu. Na kolejną wizytę kontrolną mamy zgłosić się za ok. 8 m-cy. Po powrocie do domu zaczęłam zastanawiać się, dlaczego syn ma używać okularów tylko w tych wskazanych przez okulistę sytuacjach. Z informacji jakie posiadam, wada wzroku mojego syna, to problem złego widzenia z daleka i rozumiem w tej sytuacji korzystanie z okularów podczas oglądania telewizji i zabaw na komputerze, ale nie rozumiem, dlaczego ma ich używać np. w przedszkolu? W zerówce przecież dzieci nie pracują z odległą tablicą, tylko w zeszytach na ławkach.
Zastanawiam się, czy podczas zabawy w domu, hasania na dworze syn powinien nosić okulary czy też nie? Martwi mnie również, czy takie noszenie okularów "w kratkę" nie pogorszy wzroku? Nadmienię, że syn kilkakrotnie mi powtarzał, że "w okularach mu się wszystko zmniejsza" i nie wiem, jak mam to rozumieć?
Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam.