5 letni syn, z historią wad wzroku w rodzinie. Tato astygmatyzm, wada +8,,+4 brak widzenia obuocznego, brat zez(po operacji), wada wyjściowa +8,5,+6,5, obecnie po 15 latach od wykrycia +4 w obu oczach, zachowane widzenie obuoczne. Rozpoczęło się od mrużenia prawego oka( słabszego), skierowano nas do okulisty, oczekiwanie na wizytę około 2 miesięcy(mieszkamy w Londynie). Pierwsza wizyta, badanie wzroku metodą odczytywania obrazków, dostaliśmy tylko zalecenie kontroli za 3 miesiące. W tym czasie słabsze oko zaczęło uciekać na zewnątrz. Po drugiej wizycie, po zakropieniu oczy zbadano i stwierdzono wadę +0,5 i +2,5, zalecono noszenie okularów +0,25 i + 2,0. Pytałam o ćwiczenia ortooptyczne i zaklejanie mocniejszego oka, podobno nie mają tu zastosowania. Proszę o opinię, czy zalecone leczenie jest zasadne i czy nie powinnismy oprócz noszenia okularów zrobić jeszcze czegoś. Następna wizyta za 3 miesiące.