Mam 41 lat i sporą już wadę wzroku. Od dzieciństwa noszę okulary i od zawsze słyszę że nic złego się nie dzieje że to normalne.
Nie dawno zrobiłem badanie wzroku i Pani Okulistka stwierdziła że mam zdrowe oczy, że to jest wada genetyczna. Nie potrafi mi pomóc i że mam za mało rozświetlone oczy. że w efekcie za kilka lat mogę stracić wzrok, a na moje pytanie czy brać jakieś witaminy czy lekarstwa stwierdziła że to i tak nic nie zmieni.
Czy można coś z tym zrobić ?
Byłem u kilku okulistów i nikt nie potrafił mi nic powiedzieć co tak na prawdę jest grane.
Może ktoś już spotkał się z takim przypadkiem ?