Witam, mam spory problem. Mój 3-letni synek ma ziarniniaka na nasadzie nosa. Kilka dni temu pękł i z trudem zatamowaliśmy krwawienie. W szpitalu założono mu opatrunek. Po 5 dniach opatrunek odpadł i znów krwawił, ale już o wiele mniej. Lekarz stwierdził, że jeśli się nie zagoi, to trzeba go usunąć pod narkozą tj. wyciąć, ale ja obawiam się poddać dziecko operacji na twarzy, która jest bardzo unerwiona. Proszę o pomoc, czy są inne metody pozbycia się ziarniniaka np. laserowa, a jeśli tak, gdzie to można wykonać? Czy ktoś zna może przypadek wchłonięcia się ziarniniaka? Jak długo może to trwać?