Mój problem dotyczy kciuka u prawej ręki. 12 sierpnia miałam przytrzaśnięty palec drzwiami od samochodu, został zmiażdżony w okolicy ok 1mm ponad tylnim wałem paznokciowym, w tym miejscu przez skórę wyszedł kawałek paznokcia, którego naturalnie nie byłoby widać w tym miejscu. Palec był spuchnięty i bolesny, ale szybko się zagoił. Wystający w dziwnym miejscu paznokieć przycięłam i skóra wróciła do stanu przed.
Paznokieć kciuka od góry odkleja się coraz bardziej od łożyska w kierunku końcówki. Niestety nawet minimalnie nie widać, aby odrastał spod tylniego wału. Byłam z tym u lekarza pierwszego kontaktu i stwierdził, że brak paznokcia to nie jest rzecz, którą należy sie przejmowac. Dla mnie jest to jednak ogromny problem nie tylko estetczny. Obawiam się, że nie odrośnie nigdy. Jakie są rokowania w takim wypadku? Co mogę zrobić, aby pobudzić odrastanie paznokcia od macierzy? Wydaje mi się, że to właśnie w tym miejscu został zmiażdżony. Bardzo proszę o radę, jest mi ciężko bez paznokcia nie tylko przez pogardliwe spojrzenie innych, ale też spadła funkcjonalność kciuka u prawej ręki.