Witam. Postanowiłem napisać na tym forum bo liczę że ktoś coś doradzi. Chodzi o moją mamę. W 2000 roku mieliśmy wypadek samochodowy w którym najbardziej ranna została moja mama. Miała uszkodzony kręgosłup, zmiażdżoną rękę. Wyszła z tego ale niestety z każdym rokiem lat przybywa i jest coraz gorzej. Mama coraz bardziej chodzi zgarbiona (do przodu i w prawą stronę), zmiażdżonej ręki nie może podnieś wyżej niż klatka piersiowa. Do tego doszły problemy z wymową. Nie potrafi wypowiedzieć niektórych słów lub wypowiada je niezrozumiale. Proste rzeczy typu zapięcie buta, założenie płaszczu itp sprawiają jej trudności. Do tego dochodzi nerwica. Badania neurologiczne nic nie wykazały odnośnie zaburzeń wymowy. Nie liczę na cuda ale jeśli ktoś ma sposób jak możemy jej pomóc będę wdzięczny.