Kilka lat temu miałem sytuacje na treningu, że podczas wykonywania kopnięcia kolega zahaczył o moje oko paznokciem. Oko bardzo bolało przez kilka dni ale nie było widać żadnych większych i niepokojących zmian.
Jedyne co zauważyłem to, że na obrazie widzianym przeze mnie powstaje delikatna kreska, a później już malutka kropka. To było bardzo denerwujące ale mózg się do tego przyzwyczaił na przestrzeni miesiąca i rzadko kiedy ta "kropka" się pojawiała. Od tamtego czasu minęły jakieś 2 lata i zauważyłem, że od tego zdarzenia zaczął mi się psuć wzrok. Dziś podczas rozmowy z dziewczyną ona zauważyła, że na mojej rogówce jest rysa, która wygląda podobnie jak rysa na szkle, ma około 3mm długości.
Co zrobić? Jakie mogą być następstwa zaniedbania, mogę dodać że nigdy nie byłem u okulisty - od zawsze miałem świetny wzrok, a tu nagle takie coś mnie spotkało.

Z góry dziękuję za pomoc.