Hej wszystkim!
Otóż,mam mały problem,a wizyta dopiero za miesiąc(powiedziałam że sprawa pilna).
Od jakiś dwóch lat biorę tabletki,ale w czerwcu 2015 roku zmieniłam lekarza,a on mi zmienił tabletki,na mocniejsze.
Już od jakiegoś czasu bolały mnie piersi,przy każdym dotknięciu(nie wiem,może od października,listopada).Miałam dużo problemów stresu,uznałam to za przyczynę,zresztą w mojej rodzinie kobietki pomimo małej masy ciała piersi mają duże(stąd moje wytłumaczenie na te bóle).
Okres dostawałam regularnie,może z małym opóźnieniem(ewentualnie następnego dnia rano).Miałam teraz dostać okres coś ok 10 marca.Nie dostałam... Czekałam do poniedziałku(mniej więcej tak mi się kończył-nic).Brak okresu,pierwsza myśl-ciąża! Ale jak,przecież mam tabletki! No i UWAGA-PRZESTAŁY MNIE BOLEĆ PIERSI.Ale zaczął bardzo lewy jajnik.Boli ciągiem,cały dzień.Tak jak by mnie coś tam ciągnęło.Czasem miałam wrażenie tjb odklejania? Jak bym napinała jakieś mięśnie w środku(to niemożliwe przecież).Tak się martwię,że albo przez tabletki albo jednak ta ciąża(robiłam dwa testy-nie wykazały ciąży).
Czy któraś z was tak miała?
Pozdrawiam serdecznie