Witam.

Moim problem jest to że jak sam się zadowalam to wytrysk następuje po 10-15 minutach, problem się zaczyna gdy dochodzi do stosunku z kobietą. Totalna porażka - mija godzina, potem druga i finał następuję gdy sam się zadowolę własną ręką.
Podniecenie i popęd do kobiety oceniam na poziomie bardzo dobrym, jest gra wstępna itp. Na wielkość penisa nie narzekam i kobiety również nie.
Na początku myślałem że to wina partnerki, ok zmieniłem na jedną drugą i trzecią i nic to nie dało. Potem że to może wina gumki, oczywiście w gumce czy bez też rezultatów podczas stosunku nie było Tłumaczyłem sobie ze to może podłoże psychologiczne, ze jak mam za dużo kilogramów to jestem nieatrakcyjny, no ale zaakceptowałem swoje ciało, zbudowałem system wartości (pewność siebie) i dalej nic. Nie wiem może to wina częstej masturbacji raz dziennie lub co drugi dzień, ale nawet przerwa dwutygodniowa nie pomogła.
Co dalej? Może urolog lub seksuolog - kurcze pomóżcie lub dajcie jakieś dobre rady bo tłumaczenie każdej dziewczynie że jestem długodystansowcem już mi się znudziło, pół biedy jak sex jest w gumce to uda jeszcze mi się oszukać że się spuściłem w gumę , gorzej jest już jak bez gumy...
Na wyrozumiałość partnerek mogę liczyć.

Pozdrawiam