Witam
Mam problem a dokładnie z diagnozą bo nie wiem czy była prawidłowa czy też nie. Około 3 tygodnie temu grając w piłkę doznałem urazu kolana, konkretnie źle stanąłem i kolano zaczęło się składać do środka, nie doszło do widocznego przemieszczenia, nie było żadnego trzasku o którym często piszą. Po prostu zaczęło bardzo boleć, na początku nie dało się wstać ale po kilku minutach gdy szok minął wstałem i z trudem ale dało się chodzić i mogłem delikatnie zginać kolanem, pojawiła się dość duża opuchlizna ale nie było na tyle źle żeby jechać na pogotowie. Na drugi dzień wybrałem się do ortopedy, on po badaniu stabilności kolana oraz na podstawie tylko zdjęcia rtg stwierdził, ze naciągnąłem więzadła boczne i zalecił okłady oraz dał skierowanie na rehabilitacje. Aktualnie mija 3 tydzień a ja mam problemy z wyprostowaniem nogi oraz gdy próbuje ją zgiąć wiecej niż ~60st to czuje ucisk oraz "ciągnięcie" jednak gdy to zignoruje i spróbuje dalej zgiąć to zaczyna mnie bardzo boleć pd wewnętrznej strony kolana (wrażenie jakby naciąganego paska który zaczyna boleć). Poza tym ciągle występuje lekka opuchlizna. I teraz pytanie, czy to jest możliwe żeby przy naciągnięciu tak długo utrzymywała się opuchlizna i stan w którym nie mogę zgiąć ani wyprostować w pełni kolana? Pytam tutaj bo nie wiem czy nie panikuje, a chciałbym wiedziec czy to normalne i mogę spać spokojnie. Mam 23 lata i chciałbym jeszcze mieć sprawne kolano