Pięć dni temu ugryzł mnie pies. Dokładniej mówiąc wbił mi zęby przez materiał spodni. Rana jest niewielka. Zaraz po ugryzieniu przemyłam ranę wodą utlenioną, a następnie poszłam wziąć kąpiel. Pies był szczepiony, jednak pewna myśl nie daje mi spokoju. Tężec. ostatnią szczepionkę odbyłam mając 14 lat. Teraz mam już 18. Rana goi się ładnie, ale naczytałam się tyle o tężcu i obleciał mnie strach. Nie chciałam z tym iść do lekarza, bo to pies znajomej, która zachowała się nietaktownie mówią, że to moja wina, że jej mała bestia mnie ugryzła. Czy mam się czego obawiać? Czy jeszcze nie jest za późno żeby rozpocząć jakieś działania? Bardzo proszę o rozwianie moich wątpliwości.