Witam. Podczas grania w piłkę zostałem uderzony przez kolegę kolanem w moje kolano, dokładnie wewnętrzną jego część. Oczywiście to był koniec grania. Objawy po uderzeniu to tylko ból i ograniczenie ruchomości, nie było krwiaka, obrzęku. Po godzinie ból jakby malał ale z samego rano było źle, nie mogłem jej wyprostować a każda próba to straszny ból. Tak mineły 2-3 dni i z każdym kolejnym objawy znikały. Mogłem normalnie chodzić, skręcać, lekko truchtać ale nic innego, nic co wiązało się z wyprostowaniem nogi czyli np. strzały prostym podbiciem, szybkie bieganie. Dzisiaj mija 21 dni od zdarzenia a ja dalej nie mogę w pełni prostować nogi, innych objawów brak. Mogę ją całkowicie skręcać, obciążać, podać piłkę klepką ale tak jak poprzednio, każda próba pełnego wyprostowania to ból (oceniam go na 2/10), czasem jak już dłużej chodzę i rozgrzeję to mogę je wyprostować. Naczytałem się już sporo, że to 1 stopień uszkodzonych więzadeł krzyżowych ale ze mnie to raczej Dr Oetker albo znachor i sam już nie wiem.
Co może być z kolanem?