Wczoraj niestety musiałem uczestniczyć w małej bójce i dostałem mocny cios w okolice ucha. Na początku troche mnie przygłuszyło (w sumie nic dziwnego). Później czułem ciągle jakby miał przytkane te ucho i gorzej troche słyszałem (jak przy zmianie ciśnienia) i zauważyłem, że gdy zatkam nos i spróbuje wypuścić powietrze to tylko z tego ucha wydobywa się lekki szmer (powietrze leciutko uchodzi, dźwięk jakby przyłożyć ucho do przebitej dętki). Dziś wstałem i to nie minęło. Nie czuję kompletnie żadnego bólu (nawet przy mocniejszym dotknięciu), ucho nie jest opuchnięte (przynajmniej nie widać i nie czuć nic przy dotknięciu w stosunku do zdrowego ucha). Jedynie co to te ucho jest ciągle jakby przytkane. Zastanawiam się czy iść z tym do lekarza czy na razie kilka dni poczekać bo wydaje mi się że jeśli jest to jakiś uraz to bardzo lekki bo zazwyczaj przy uszkodzeniach uszu ból może być bardzo silny, a u mnie nie ma żadnych oznak. Co o tym myślicie?
PS. Czy mogę z tym normalnie ćwiczyć na siłowni?