Witajcie,

chciałem się Was poradzić.
Otóż miałem ostatnio nieprzyjemną sytuację, napadnięto mnie i pobito.
Dostałem dość mocno uderzony w noc. Nie z boku ale z samego przodu.
Od razu pojawił się obrzęk nosa i lekki krwotok.

Mam teraz pytanie, ponieważ sytuacja miała miejsce w nocy, na drugi dzień pojechałem do szpitala ale nie na oddział laryngologi tylko zostałem oglągnięty przez zwykłego lekarza. Powiedział ze raczej nic nie jest złamane ale przez dość duży obrzęk nie był w stanie stwierdzić

Obrzęk zszedł po tygodniu, nos jeszcze bolał ale nie był opuchnięty, nie było żadnych cieni pod oczami ani skrzywionego nosa. Teraz nos boli przy uciskaniu, czuję delikatne być może lekkie pęknięcie kości.
Nos nie jest nawet delikatnie odkształcony
Ale moim największym problemem jest niedrożność nosa. Bardzo ciężko oddycha mi się przez nos, jest ciągle zatkany.

Pytanie czy przy uderzeniu bez żadnego złamania jest możliwość że mam skrzywioną przegrodę?
Czy może obrzęk jakiś wewnątrz nosa uniemożliwia mi prawidłowe oddychanie? Jest możliwość żeby utrzymywał się tak długo?

Proszę o pomoc, wizytę u laryngologa mam dopiero za miesiąc nie wiem czy nie iść prywatnie..