Witam.

Mam 22 lata. Rok temu stwierdzono u mnie zapalenie jądra i szybko przerodziło się to w zapalenie najądrza które po wielu miesiącach wyleczyłem. Pod koniec fazy leczenia, zacząłem odczuwać w mosznie tzw. przepływ krwi w żyłach (uczucie mrowienia) - wg mnie jest to przepływ poprzez najądrza, które odczuwam co +- 2 minuty. Występuję to u mnie już dość długo bo jakieś 4-5 miesięcy. Nie bolą mnie jądra po wyleczeniu, mocz oddaje prawidłowo, przy samobadaniu jądra są gładkie.
Czy możliwe jest to, że najądrza mam tkliwe przez długotrwałe leczenie i przez to mam uczucie tzw. przepływu krwi ?

Ponadto byłem z tym objawem u urologa. Po badaniu usg moszny i usg jamy brzusznej nie stwierdził nic niepokojącego - czyste i gładkie jądra, wykluczono również żylaki powrózka nasiennego.
Jedyną rzecz która zwróciła uwage lekarza to delikatny piaseczek na nerkach i przepisał mi na to Urocal i powiedział że po tym powinno mi przejść.

Czy ktoś z Was miał może taką dolegliwość jak ja i jest w stanie sprecyzować, jaka jest tego przyczyna i od czego pochodzi ? Czy możliwe że właśnie od tego piaseczku na nerkach który może blokować drogi układu moczowego ?

Dodam że odżywiam się dobrze, nie pale papierosów, nie pije alkoholu.
Pije dodatkowo żurawine, zażywam raz dziennie prostimen (witaminy)

Bardzo proszę o pomoc i nakreślenie problemu.
Pozdrawiam