Witam,

Piszę z takim zapytaniem, a mianowicie mam problem, od jakiegoś czasu mam lekkie, tępe bóle głowy . Wszystko zaczęło się od tego, że często zaczynało mi się robić słabo, raz zdarzyło się tak, że zdrętwiała mi trochę twarz (czułem takie mrówki) i zdrętwiały mi dłonie, czułem się wtedy źle i słabo. Często przy tych bólach towarzyszyło mi skołowacenie, czułem lekki nacisk na górę głowy, to nad okiem z lewej strony, teraz gdy dotykam miejsca przy nosie od policzka z lewej strony też mnie trochę boli, czasem zatyka lekko w uszach, stawiałem na zapalenie zatok. Ponadto ze dwa razy gdy podczas bólu zrobiło mi się źle byłem roztrzęsiony i odczuwałem stany lękowe i wtedy zmierzyłem sobie ciśnienie miałem dokładnie 160/100.

Ostatnio miałem dużą nerwówkę i w ogóle przez cały czas mam trochę stresujące życie, też może to być na tle nerwowym, moja mama miała nerwicę, teraz ma ciotka, zażyłem kiedyś tabletkę Hydroxyzinum VP 10 mg, wyciszyło mnie po niej i się uspokoiłem, objawy ustały. Dzieje mi się tak gdzieś od 3 tygodni, są dni gdzie czuję się znakomicie i w ogóle nie boli mnie głowa, a są takie dni gdzie czuję ucisk nad nosem (tak jakby nos zdrętwiał mi troszkę od środka), ucisk na czole, czasami bóle gałek ocznych i w ogóle mam "ciężką" głowę to nie są takie bóle, które przeszkadzają jakoś bardzo w życiu, ale nie można na niczym się skoncentrować. Mam zamiar wybrać się teraz do lekarza, porobić jakieś podstawowe badania, pozyskać konsultacji. Gdy tylko tak mi się zrobiło wszedłem na internet i od razu oczytałem się jakiś głupot co nie było dobrym wyjściem.

Proszę więc o wypowiedzenie się na mój temat jakiegoś specjalisty, a może ktoś z Was miał taki problem jak ja?

Dziękuję i Pozdrawiam