Jestem kobietą, mam 28 lat, nie mam nałogów, nie piję kawy, przy wzroście 167 ważę 76 kg.
Od kilku miesięcy odczuwam bardzo wzmożone pragnienie. Wypijam około 4-5 litrów wody niegazowanej codziennie. Non stop mam sucho w ustach, nie potrafię wytrzymać bez picia dłużej niż jakieś pół godziny. Ciągle muszę mieć przy sobie butelkę wody. Również w nocy kilka razy budzę się przez uczucie pragnienia.
Co się z tym wiąże- tam samo często oddaję mocz, co jest dla mnie bardzo uciążliwe.
Jestem właśnie po badaniu kontrolnym krwi + podstawowym badaniu moczu + hormonów tarczycy.

Morfologia, badanie moczu, cholesterol- wszystko w normie.
Glukoza 95 mg/dl.
TSH 7,642 ulU/ml.
Ft3 5,1 pmol/l
Ft4 11,37 pmol/l.

Oprócz powyższych objawów mam też ogromny problem z suchą skórą (do tego stopnia, że ulgę przynosi nieraz dopiero drapanie się pumeksem...) oraz często jest mi bardzo zimno.

Czy taki wynik TSH jest już niepokojący?
Czy to właśnie on odpowiada za moje nadmierne pragnienie?
Jakie jeszcze badania powinnam wykonać, żeby dowiedzieć się gdzie leży problem?