Witam, leczyłem się przez 8-9 miesięcy urologicznie (diagnoza zapalenie prostaty), kontaktowalem się także z ortpedą (diagnoza ostatniej wizyty u urologa mówiła coś o przyczepnosci miesni do kosci) ale rzekomo jest ze mną wszystko w porządku - poza tym że występują bardzo uciążliwe objawy............

nie wiem jak do tego doszło, ale wydaje mi się że pierwszymi zwiastunami tego co aktualnie mi się dzieje była jedna z dwóch rzeczy albo obie:
- dziwna ociężałość, jakby cierpnięcie w okolicach dolnej część moszny, z lewej strony. pojawiło się to ok. 3 lata temu w czasie wzmożonej aktywności seksualnej w moim życiu oraz w czasie gdy regularnie wieczorami jeździłem na rowerze. po pewnym czasie przeszło, potem wróciło raz czy dwa przez pewien czas
- ból podczas wytrysku, mniej więcej rok temu, w okolicach lewej pachwiny. był to ostry ból jakby skurczu albo naderwania czegoś. Obszar bólu zaczynał się w miejscu gdzie znajduje się lewe jądro kiedy jest dźwigane przez miesięń dźwigacz, i promieniował - już dobrze nie pamiętam - albo w stronę lewej nogi albo bardziej w dół w kierunku odbytu i prostaty. ból przeszedł po pewnym czasie po rozmasowaniu ale zauważyłem że siatka żył na mosznie z lewej strony jest dużo wyraźniej zarysowana.
dodam że w moim przypadku mięsień dźwigacz z lewej strony od zawsze był bardzo mocny w porównaniu z prawym, podnosił jądro już przy lekkim podnieceniu gdy prawe jeszcze normalnie wisiało, a lewe jądro było znacznie mniejsze od prawego.

OBJAWY, jakie mam obecnie, to:


1. nie mogę za długo siedzieć ponieważ w efekcie osłabia mi się (prawie natychmiast) erekcja, występują bóle w całej miednicy oraz nawet zanika mi czucie w prąciu. obszar za to odpowiedzialny znajduje się chyba w dolnej części lewej pachwiny, tam gdzie pachwina łączy się z nogą, pośladkiem i prostatą. tak jakby blokował się dopływ krwi do prostaty/prącia.
2. w tym samym miejscu czesto wyczuwam pulsowanie (głownie po spacerze, sporcie) oraz czasem jakby szumienie.
3. drastyczne osłabienie erekcji (czestotliwości, powtarzalności)
4. spuchnięcie na prąciu, albo dwa różne spuchnięcia. podstawowe: lewa strona bardziej wydatna, co jest widoczne w szczególności podczas dochodzenia do erekcji oaz przy samej erekcji. wygląda na pierwszy rzut oka jak wygięcie prącia w prawo. oprócz tego prącie szersze u podstawy i zwężające się przy żołędziu. ukrwienie żołędzia, które zawsze było u mnie wzorowe, teraz jest różne, trudno powiedzieć od czego zależy.
5. wyskoczyły żyły na penisie (te grube) oraz utrzymuje się wyraźnie zarysowana siatka żył (tych cienkich) na mosznie oraz na prąciu.
6. niesamowita wręcz wrażliwość na temperatury. niskie pogarszają stan, natomiast upały (powyżej 25 stopni) powodują że cały czas mam erekcje aż po pewnym czasie jakby z wyczerpania znowu się osłabia.
7. gdy stan się pogarsza występuje ból prostaty, czasem też u podstawy prącia oraz czasem parcie na pęcherz. szczególnie widoczne to było w zimie.
8. na co dzień brak wyraźnie zlokalizowanego bólu, odczuwam ból dziwny, jakby zimny, martwy, reumatyczny. wydaje się że promieniuje albo od miejsca gdzie miesięń dźwigacz wchodzi do skróry albo od dolnej części pachwiny na styku z pośladkiem, nogą i prostatą.
9. bóle wzmagają się przy paleniu marihuany, czasem trudno wytrzymać, szczególnie ból prostaty.