mam problm z ktorym borykam sie od ponad 3 lat.
3 lata temy ma przelomie sierpnia i wrzesnia mialy miejsce wydarzenia,
ktore rozsypaly moja psychike na drobne kawalki i od tamtego czasu nie
moge sobie z tym poradzic. Niestety w chwili obecnej przebywam na statku
(pracuje jako marynarz) i tylko meilowo moge sie kontaktowac ze swiatem.

Tak ogolnie nakresle sytuacje:
W sierpniu 2009 mialem brac slub ze swoja narzeczona ale w wyniku nie
domowien i zle wypowiedzianych slow postanowila ze mnie rzuca i da mi
nauczke w postaci zwiazania sie z innym facetem po to tylko by zrobic mi
na zlosc (tak twierdzi). Na moje nieszczescie bylem swiadkiem ich
wspolzycia. Sprawa jest o tyle skomplikowana ze obecna kobieta jest moja
zona i mamy 2 letniego syna ale nie potrafie o tym zapomniec o mysle o
tamtych wydarzeniach kazdego dnia od ponad 3 lat.

Potrzebuje pomocy by uporac sie z tym problemem bo sam nie daje sobie z
tym rady.