Witam, w grudniu na Jabłku Adama,6-cio latkowi zrobiła się gigantyczna, ropiejąca krosta.
W kwietniu został przeprowadzony zabieg chirurgiczny.
Niestety rana się nie chciała goić.
Na wizycie lekarz stwierdził, że nie rozpuściła się nić wewnętrzna, oczyścił ranę, usunął nić i miało być wszystko dobrze.
Na dzień dzisiejszy po kolejnych wizytach u laryngologa, chirurga sytuacja niewiele się zmieniła.
W wypisie ze szpitala jest wpis: torbiel po środkowa szyi z towarzyszącym ziarniniakiem Q 18.0
Proszę o wyjaśnienie co może się wydarzyć jak ta sytuacja się nie zmieni?
Do czego może to prowadzić? I tak naprawdę co to za choroba ?
Czy to dziecko winno być leczone u laryngologa, chirurga czy może jeszcze u jakiegoś innego specjalisty ?