Witam,

Moim problemem jest toksyczny szef. Pracuje jako sekretarka a szef przy byle okazji przychodzi do mnie i wyladowuje swoje negatywne emocje. Opowiada o swoich osobistych, rodzinnych problemach, wyladowuje sie gdy jakis klient go zdenerwuje. Wszyscy dla niego sa gorsi i glupsi. Jednym slowem u kazdego zajdzie cos co mu przeszkadza. Powiedzial mi, ze mi placi wiec musze tego sluchac.
Jednego dnia buduje ze mna kolezenska relacja, a drugiego wytyka mi kazdy nawet najmniejszy blad.
Siedzi w biurze obok i ciagle jestem pod obserwacja tak jak moi koledzy.
Nie wiem jak sobie z nim poradzic , pewnie najlepszym wyjsciem byloby zwolnienie ale wolalabym tego uniknac.

Do tego dochodzi moja zaloba po tacie, ktory zmarl 3 lata temu. Jakos to tej pory nie moge sie z tym pogodzic i odbija sie to na moim zdrowiu psychicznym. Chodze przygnebiona, nic mnie nie cieszy, czasem wracam do domu ze lzami w oczach. Mysle, ze skutkiem tego byla moja przepuklina kregowa , ciagle mam bole kregoslupa.

Prosze o rady lub wskazowki jak wyjsc na prosta z tego dola.

Pozdrawiam
Ewa