Uszkodzenie tkanek miekkich, ponad rok temu w prawej stopie okolice jakies 2 cm od zakonczenia palcow. Do dnia dzisiejszego odczuwam w tym oto miejscu oraz za kostka bol dotkliwszy wraz z uplywem dnia. Dodatkowo okolo 4 tygodnie po zdarzeniu zaczelam odczuwac bol w lewym biodrze, tak silny i uporczywy, ze w sumie juz nie pamietam jak to jest miec normalny dzien, boli jak stoje, jak leze na boku, ciezko podniesc noge, z pozycji lezacej juz nie wapomne. Ulge odczuwam kiedy jak gdyby wypycham biodro do przodu. Dzis mialam wizyte u orzecznika (Anglia), ktory powiedzial mi ze bol stopy nie jest od urazu, tylko od zlej postawy, a biodro zupelnie pominal. Dodam, ze wczesniej nie mialam problemu, wszystko zaczelo sie po wypadku... Co robic?