Witam, szanowni państwo od dłuższego czasu nie potrafię się uporać z pewnym tikiem nieznanego mi pochodzenia.
Sprawa wygląda następująco, w momencie gdy siedzę, idę drogą robię cokolwiek bezwarunkowo otwiera mi się buzia w sensie ruszam żuchwą, coś w stylu jakby osuszało mi usta i to niby pomagało. Najgorzej jest natomiast jak dowiaduję się o czym miłym co mnie czeka np: jakis bonus w pracy, prezent coś co sprawia przyjemność a mi wtedy ujawnia się natężenie tego triku a najgorsze jest to, że nie mogę nad nim zapanować. Może to brak jakiś witamin? Prosiłbym o pomoc i diagnozę tego czegoś ;/ Z góry dziękuje