Proszę o doradzanie mi od czego jest ten ból. Juz od ponad dwóch miesięcy najpierw bolało mnie jakby lewe kolano podczas zginania i prac w ogrodzie przez kilka godzin, lub podczas wyjazdu tygodniowego bol zaczynał się nasilać pod koniec dnia, gdy podczas chodzenia w trakcie zwiedzania całymi dniami bolało mnie tylko kolano, a podczas lekkiego skłonu czy smiechu w odcinku ledzwiowym (jakoś wtedy zaczęła mnie boleć ta okolica). Ból pojawia się praktycznie codzienniennie nie jest silny, tylko o tyle uciążliwy ze względu na swoją ciągłość, można powedziec, że jest nieprzerwany/tępy, tak jakby ktościągle uciskał mi oklice pleców z lewej strony na wysokości biodra tuż nad pośladkiem, ktory rozchodzi się po zewnętrznej stronie nogi wzdłuż kości udowej gdzie jest prawie nie wyczuwalny, a silniejszy przy kolanie od zewnętrznej strony, momentami rozprzestrzenia sie po kości promieniowej aż do lewej kostki (skręconej wielokrotnie, a trzy lata temu gips na dwa tyg. Od czasu gdy noszę orteze nie nawrac, ale od tamtej pory miałam jakieś dziwne wrażenie z tym lewym kolanem), też ból lekko pulsujacy w okolicy lewego jajnika choć czasem zdarzają się dni, że nie pulsuje. Jak leżę mniej mnie boli albo wcale (tylko raz bolalo mnie całą noc, prawie nie mogłam spać mimo, że bo l nie był silny tylko raczej nieprzerwany juz jie wiedziałam w jakiej pozycji lezec) lub jak coś robię lekkie prace fizyczne, nie licząc czestych skłonów czy podnoszenia się z ziemi. Nie stosuję na razie żadnych maści i staram się to przetrwać, bo wolę nie wprowadzać jakiejś paniki, majac nadzieje, że może samo przejdzie,
ale póki co, nie przeszło. Dodam, że czasem boli mnie już od rana ale nie zawsze, głównie w pozycji siedzącej symetrycznie na zwykłym krześle lub lewa noga skrzyżowana na prawej. Nigdy nie miałam żadnej skoliozy ani problemów z kręgosłupem, więc nie wiem jak je odróżnić od tych dotyczących kolana, tym bardziej, że jestem w młodym wieku, a na internecie wyskakują zaraz jakieś zapalnie reumatoidalne i Bóg wie co, ostatnio jak byłam u lekarza tylko wspomniał, że lekko mi się wykrzywił ręgosłup, ale to może od noszenia torby, niewielka prawie fizjologiczas zmiana. Jestem zdrową, raczej wysportowaną osobą, wysoką, z wagą w normie, bez złamań kości, nawet wyniki badań krwi i moczu miałam wzorcowe (jakieś kilka miesięcy temu). Jeszcze co do bólu - najsilniejszy jest w okolicy biodrowo/lędźwiowej, z lewej strony jak pisałam wyżej, stąd wnioskuję, że być może stąd ból promieniuje wzdłuż kończyny, ale nie mam pewności czy to nie od kolana czy czegos innego.
Stąd moje pytanie i wyczerpujący opis. Proszę również napisać jakie ćwiczenie mogło by pomóc ustalić skąd jest ten ból, by módz mieć pewność, że to tak, a nie inny problem, a wtedy ewentualnie brać jakieś leki przeciw bólowe i ćwiczyć by wzmocnić np. dana grupę mięśni, czy skorygować ćwiczeniami jakieś nieprawidłowości kręgosłupa czy kolana itp.

Bardzo proszę o odp, jest piękne (no może nie najgorsze :-) ) lato, a ból mnie nie odstępuje "na krok" xD :'-D.