Witam serdecznie.

Jestem osobą młodą (19l) i od kilku miesięcy podjęłam współżycie z moim partnerem. Po przykrym incydencie z prezerwatywą, postanowiliśmy że będę brać tabletki anty. Udałam się w tym celu do ginekologa (który miał pod swoją opieką kilka kobiet z mojej rodziny), więc mu zaufałam. Kilka dni temu bliżej zgłębiłam temat szkodliwości tabletek, których nie byłam dotąd świadoma. Czuję się trochę rozżalona, że mnie o nich nie uprzedził i nie znalazłam ich w ulotce. Ginekolog zrobił mi co prawda ogólne badanie i usg brzucha, ale nic poza tym. Tabletki przepisal na próbę III generacji. Informuję go na bieżąco pytając, czy to normalne przy braniu tabletek, co zaobserwowałam podczas ich brania, tj. większy apetyt, płaczliwość i rozdrażnienie, pogorszenie stanu cery i jej suchość, wypadanie włosów, co jakiś czas pojawiające się nudności wieczorem. On jednak radzi nie przerywanie ich brania.. powinnam go zmienić wraz z tabletkami? Może zmądrzałam i ostatnio zaczęłam się bać, czy aby na pewno te III generacji ze względu na częstsze występowanie zakrzepów są dla mnie odpowiednie ze względu na młody wiek. Jakie mogę zrobić badania na własną rękę, żeby sprawdzić czy mi nie zaszkodziły przez te pół roku ich stosowania i ułatwić lekarzowi ich dobranie? Jedyne na co nie mogę narzekać, to większe libido, prócz tego kiedyś miałam problem z wypróżnianiem się 1x w tyg. a teraz potrafię ok.3-5razy dziennie.

Z góry dziękuję za pomoc