witam, mam mam 17 lat i mały problem, chciałabym wiedzieć co mi jest.
może zacznę tak, kiedy mama była ze mną w ciąży (wykryto wczesną ciążę) , przez pierwsze może 1 może 2 dni nie biło mi serce bo nikt nie przepisał jej żelaza (dokładnie nie pamięta-to w końcu było dawno). Lekarze za późno zorientowali się, że trzeba rodzić (chyba o 13 dni za późno). Mama miała cesarskie cięcie a gdy mnie 'wyjmowali' to wody były już ZIELONE. Lekarze musieli mnie cucić. Później codziennie i w dzień i w noc płakałam jak żadne dziecko, miałam bezdechy nocne, budziłam się z płaczem. Jak trochę podrosłam jak płakałam to strasznie się tak 'zanosiłam' tzn. nie mogłam złapać tchu i chwilami się tak dusiłam. Do tej pory czasem tak mam. Zawsze byłam ruchliwym dzieckiem, biegałam, chodziłam po drzewach ale jakoś (nie pamietam dokladnie kiedy) przed pójściem do gimnazjum zauważyłam że strasznie szybko się męczę i chwilami na prawdę szybko bije mi serce jakby miało zaraz wyskoczyć. W gimnazjum jedynie mogłam grać w siatkówkę, Jak grałam w kosza to nie wytrzymałam nawet 4 minut na boisku bo ze zmęczenia miałam straszny ucisk w klatce piersiowej, nie mogłam złapać tchu i nie miałam już siły oraz miałam takie uderzenie gorąca jakby ze mnie dosłownie parowało. Jakieś dwa lata temu musiałam szybko pojechać do miasta, pojechałam na rowerze i jak wracałam to byłam tak zmęczona że nie mogłam opanować oddechu, miałam straszne uderzenia gorąca i czułam się jakbym zaraz miała zemdleć i dopiero jak w domu odczekałam z 20 minut to zrobiło mi się lepiej. Tak samo nie mogę biegać- jak biegałam w gimnazjum na czas to ledwo wytrzymałam do mety a potem przez dobre 5 minut nie mogłam złapać pełnego oddechu. Robiłam EKG i wykryto trochę za dużą przegrodę serca niby na granicy normy. Miałam również robione badanie wysiłkowe ale to był taki wysiłek że śmiać mi się chce jak oni robią to badanie u mnie bo szybciej się zmęczę podbiegając na autobus niż na tym 'badaniu' ogólnie lekarka stwierdziła że mam słabą kondycje (chociaż jeżdżę na rolkach, Tańczę często w domu i jak już powiedziałam od dziecka byłam ruchliwa) co też jest dla mnie śmieszne. Nie wiem czy to normalne czy nie ale zauważyłam też że gdy stoję prosto i obkrecam maksymalnie tułw (tak jak ćwiczenia rozgrzewające) i nie oddycham w tym momencie (mam takie jakby rozluźnione drogi oddechowe) to powietrze jakby pod jakims cisnieniem samo się przemieszcza (wchodzi i wychodzi ze mnie - nie wiem jak to inaczej ująć) a co ciekawsze jak zaczne oddychać to i tak to powietrze samo wchodzi i wychodzi przeszkadzając mi w tym moim oddychaniu. Wydaje mi się to trochę dziwne bo jakoś nigdy wcześniej tego nie zaobserwowałam. czuje czasem kłócie w sercu lub obok orac taki ucisk że jak chce wziąść głęboki oddech to tak mnie jakoś ściśnie i ukłóje że aż mnie tak zanosi do pochylenia sie do przodu.
Nie wiem czy to wszystko jest normalne czy nie i chciałabym się dowiedzieć. Albo chociaż wiedzieć jakie mam zrobić badania by dowiedzieć się czegoś konkretnego.
Proszę o odpowiedź.