Witam, od pewnego czasu mam dziwne "ataki" w nocy, zdarza się że potrafię się nawet wybudzić ze snu, bo bardzo szybko bije mi serce (ok. 150/min), nagle robi mi się zimno, potem gorąco, chce mi się pić, ale męczą mnie nudności i stopniowo dochodzą do tego drgawki, które najbardziej mnie martwią. Cyklicznie co kilka sekund drży niekontrolowanie całe ciało. Do tego mam uczucie lęku, dziwne myśli w głowie i dezorientację. Cały atak trwa ponad godzinę i przychodzi niespodziewanie. Niestety nie jestem w stanie stwierdzić, co jest tego powodem, ponieważ nic specjalnego nie jadłam, nie piłam alkoholu i nie uprawiałam sportu. Co w takim przypadku powinnam zrobić? Czy możliwe, że jest to nerwica, albo hipoglikemia? Jakie badania mogą to potwierdzić?
Czekam na odpowiedź, pozdrawiam.