Witam. Moje dziecko (9lat) w 2008 r przechodziło szkarlatyne. Kilka dni temu miało podwyższoną temp 38,5 która zmniejszyła jedna dawka leku, póżniej miała troszkę ponad 37, a dzień później nawet niecałe 36. Bolała ją trochę głowa, kasłała i miała katar. Podawałam witaminę c, wapno i tabletki do ssania na ból gardła oraz 2 razy dziennie smarowałam ją pulmexem baby (w miejscach gdzie ją nacierałam pojawiła się biała wysypka, w innych miejscach nie było wysypki). Po trzech dniach miała cały biały język, a dzień później bordowy z powiększonymi brodawkami (tak jak przy szkarlatynie). Lekarz zalecił smarować język nystatyną i jeszcze lekiem robionym z nistatyną po 4 razy dziennie. Po 4 dniach stosowania dziecko ma nadal zmieniony język, nie jest już tak bardzo bordowy i troszkę mniejsze są brodawki i nie jest taki nabrzmiały, jednak jest nadal znacznie zmieniony. Katar miał barwę żółtą i robimy inchalacje z mucosolwanu. Nadal pokasłuje. Czy to ponownie jest szkarlatyna? I czy wystarczą te leki które bierze (wit. c, wapno, nystatyna, mucosolwan)? Proszę o pomoc.