Witam . Jestem tutaj nowa, mam 45 lat. w 2002 roku przeszlam operacje wyciecia tarczycy ( byly guzki) , podczas operacji wycieto mi rowniez przytarczyczki, w zwiazku z tym czesto mam problemy z wapnem i musze zażywać codziennie leki. Od 6 tygodni bardzo zle sie czuje- mam zawroty głowy, czuje sie bardzo oslabiona, czasem mam wrazenie , ze bola mnie wszystkie mięśnie, zemdlałam 2 razy, mam bardzo duze pragnienie, pije duzo wiecej niz zwykle, czesto odczuwam bol pod prawa pacha. Po pierwszym tygodniu udalam sie do lekarza rodzinnego , zbadano wowoczas poziom wapna we krwi i był odrobinę obniżony 2,0, parahormon mam w wynikach, ze nie mam wogole (?). Pozostałe wyniki zaznaczone bardziej : Menozyten 4.0, Eosinophile 0,5, GFR (MDRD-Formel ) 80, Albumin 4,01,Eisen 152, Bilirubin 1,6, ANA 1:400, Magnesium 0,75.
Bardzo dziwnie sie czuje, w szpitalu lezalam tydzien i mimo bardzo wielu badan nie stwierdzono co mi dolega. Wstępnie stwierdzono syndrom sjogrena ale nie jest to potwierdzone, gdyz nie odczuwam czesto suchosci w oczach, sporadycznie miewam uczucie piasku w oczach, fakt jest taki, ze od czasu tych objawów mam wrażenie, ze znacznie zepsuł sie mój wzrok widze zdecydowanie gorzej. Maz mojej kolezanki jest lekarzem i sugeruje LEMS natomiast moja Pani doktor sugeruje depresje. Mam problemy w pracy ale jestem bardzo szczęśliwą mężatką , mam prawdziwe szczescie w domu i szpitalna neurolog po rozmowie ze mna calkowicie wykluczyla depresje.
2 tygodnie temu mialam pobierana krew do jakis specjalistycznych badan pod katem syndromu sjogrena. Wynikow prawdopodobnie jeszcze nie ma. Ja czuje sie bardzo zle- mam problemy z koncentracja, czuje sie oslabiona, kreci mi sie w glowie , mam bardzo duze pragnienie, mam wrazenie, ze bola mnie miesnie - bylam w poniedzialek u mojej lekarki domowej i nie dala mi wiecej chorobowego zapisala mi leki antydepresyjne ( nie biore ich ) . maz kolezanki powiedzial, ze mam ich nie brac, ze mam zasugerowac LEMS i badania pod tym katem -nie wiem co mam robic. Bardzo prosze o pomoc.