Witam ,
Borykam sie z powracajacym problemem na skórze twarzy 4-6 miesiecy , raz skora przygasa a po 2 tygodniach problem sie nasila. Sa to ropne mini krostki ( wyglada jakby por skory wypelnil sie lekko ropa- bialy plyn, nigdy żólty) po jej zdrapaniu, sa tak delikatne ze mozna zdrapać paznokciem wylewa sie czysty plyn i zasycha w jej obrebie natomiast to miejsce robi sie spuchniete i bardzo czerwone. Swedzenie bardziej nasila sie po rozdrapaniu krostki.
Krostki glownie pojawiaja sie na czole - centralna cześć, kości policzkowe, na bokach nosa i na brodzie. Skora jest bardzo wysuszona, wrażliwa i swędząca, mam uczucie pulsowania i ściagniecia. Jakby byla rozpolchniona i podpuchneta w miejscach chorobowo zmienionych. Zaznacze ze skore mam tłustą( a jednoczesnie bardzo wysuszona zaraz po myciu) z rozszerzonymi porami. Zawsze mialam problemy z malymi wypryskami(mam 34 lata), przetluszczeniem sie skory twarzy i glowy, dekoldu i plecow. Dermatolog /kosmetolog stwierdził ze skora produkuje duzo sebum , pory sie zapychaja stad wypryski - najlepiej stosowac piling raz na jakis czas by temu zapobiec. Ostatnio jak pojawial sie ten nietypowy wyprysk ze swedzeniem myslalam ze przesadzilam z pilingami, odstawilam mycie sztoczeka clarisonic i mycie woda. Myje twarz plynem micelarnym do wrazliwej skory Bioderma. Skora wydaje sie mniej wrazliwa i zaczerwieniona niż kiedyś po myciu woda. Nadal jednak drobne, polaczenie ze swedzeniem i spuchnieciem twarzy krostki powracaja. Zaznacze ze od ponad 2/3 lat stosuje kosmetyki wylaczne z apteki: kremy na twarz pod oczy , staram sie nie uzywac duzo kolorowki i raczej ja kupowac z firm aptecznych.Nie eksperymentuje z kosmetykami nie zmieniam za czesto. Uzywam od jakiegos czasu,co drugi dzień krem Mediderm- do skory atopowej etc. -daje ukojenie ale juz nie dziala i nadal mam skore luszczaca sie i wysuszona nawet w okresach remisji choroby. Kremy nawilżajace z apteki, wybieram lekkie, nie zapychajace porow, nie daja mi ukojeniai czesto zaraz po nalozeniu mam uczucie pieczenia, jak by byly z kwasami. Nie znalazlam zaleznosci z tym co jem do jakosci mojej cery. Staram sie jesc w domu , bez konserwantow, nie kupuje gotowych polproduktow. Odstawilam mleko ale nie mialo to wplywu na moja cere. Uprawiam sporty.
Bardzo prosze o porade, byc moze sa jakies badania ktore moge wykonac.
Pozdrawiam,
Anna