Witam serdecznie.
Mam 30 lat, od 4-5 lat bezskutecznie zmagam się z krostkami występującymi głównie na szyi czubku głowy (na początku tylko na szyi). Skóra gdzieniegdzie jest zaczerwieniona i wyskakują krostki które niekiedy można lekko wycisnąć.
Największy problem mam w okresie zimowym gdy nosi się polary, bluzy z kapturem itd które podrażniają skórę. Wtedy zaczerwienione miejsca mocno swędzą i pieką a krosty się powiększają. Wtedy stosuję krem łagodzący świąd który eliminuje swędzenie. W lecie gdy chodzi się w koszulkach szyja delikatnie się załagadza. Stosowałem różnego rodzaju szampony do skóry atopowej, niestety bezskutecznie.

Nie wiem, czy ma to coś wspólnego, ale mam problemy gastryczne (nie mogę jeść ostrych potraw, spożywać większych ilości alkoholu itp) przez które wykonałem badania gastroskopii oraz kolonoskopii gdzie stwierdzono u mnie podobno zespół jelita drażliwego.
Tak się zastanawiam czy przypadkiem tego nie połączyć ze sobą i podciągnąć pod chorobę Duhringa?

Poniżej przesyłam zdjęcia, bardzo proszę o pomoc w tej sprawie. Jak to leczyć, co stosować?