Rok temu w lutym 2015 zdiagnozowano u mnie zespół guillaina-barrego. Porażenie czterech kończyn, delikatne mięśni twarzy, drobne trudności w połykaniu i oddychaniu. Nie była użyta sonda, ani respirator. Udało mi się ;-) Dwukrotnie miałam wlewy z immunoglobulin. W czasie rehabilitacji nastąpiło zaostrzenie (nie nawrót). Podano mi w kwietniu 2015 roku drugi wlew. Nie wróciłam do szpitala rehabilitacyjnego, postanowiłam odpocząć, a potem sama wprowadzałam aktywność fizyczną. Odzyskałam w sierpniu 2015 pełne czucie i wszystkie odruchy głębokie w kończynach (wszystkie w trakcie choroby były zniesione). W sierpniu 2015 lekarz uznał, że mogę wrócić do pracy. Odzyskałam pełne czucie w dolnych kończynach. Czamami tylko odczuwam drobne mrowienie, zwykle jak długo siedzę lub pracuję w jednej pozycji. Jesienią po urlopie otrzymałam zdolność do pracy. Czuje się dobrze. Przechodziłam jesienią/zimą 2015 drobne infekcje i nic niepokojącego się nie działo. Prawie już zapomniałam o chorobie. Czy mogę zastosować zabieg medycyny estetycznej, który stosowałam już wielokrotnie w czasach przed chorobą polegający na wstrzyknięciu kwasu hialuronowego miejscowo w obszarze twarzy. Nie zamierzam korzystać z botoksu.