Witam,
mam 17 lat i od kilku miesięcy tracę regularnie na wadzę, normalnie ważyłam 48 kilo teraz już 41. Moja waga ciągle spada, nie jest to jakaś drastyczna utrata, ale ciągle spada.
Dwa miesiące temu byłam w szpitalu na oddziale gastroenterologicznym, miałam robione badania- kolonoskopie, gastroskopie, usg, morfologia. Teraz czekam jeszcze na enterografię. Trafiłam do szpitala z podejrzeniem zapalanie jelit. Miałam krew w stolcu, biegunki.
Jednak badania nic nie wykazały, jedynie wyszedł jakiś żylak odbytu, na którego dostałam maść, która nie pomogła. Do tego czuję się osłabiona, często miewam zawroty głowy i zdarza się, że boli mnie brzuch.
W jednym z badań krwi wyszła mi możliwość mikroskrzepów, nie wiem czy to ma jakieś znaczenie. Nadczynność tarczycy, została wykluczona.

Bardzo proszę kogoś o pomoc, nie wiem co mam myśleć. Narazie czekam na telefon ze szpitala odnośnie badania (eterografii). Jednak jestem niespokojna i nie wiem czy to może być coś poważnego.
Oczywiście jem normalnie tak jak zawsze. NIe uprawiam sportów.

Z góry dziękuje, za każdą odpowiedź. POZDRAWIAM!