Witam
Bardziej mam czysto teoretyczne pytanie niż jakiś problem związany z tym hormonem. Mam prawie 18 lat i mam około 172 cm wzrostu, co niestety bardzo mi przeszkadza. Jestem najniższy w klasie, co często jest powodem śmiechu u kolegów, co doprowadziło do tego, iż mam z tym kompleksy. Jest jakiś sposób (naturalny, oczywiście) na pobudzenie przysadki mózgowej do zwiększenia produkcji tego hormonu? Może się zdarzyć tak, że nagle urosnę, np. w przeciągu 3 miesięcy o te nawet 15-20 cm? Wszyscy w rodzinie byli wysocy, jedynie mama ma ok. 166-7 cm ( a nw do końca jak to w linii żeńskiej wyglądało wcześniej, ale babcie, prababcie, dziadkowie itd. byli w miarę wysokie). Czy ruch mocno wpływa na przysadkę? Czy może być coś co wpływa na hamowanie produkcji tego hormonu?