Mój Tata od dłuższego czasu ma problemy zdrowotne. Ostatnie dwa miesiące spędził głównie w szpitalach. Dwa tygodnie leżał na Oddziale Nefrologii z rozpoznanym przewlekłym zespołem zapalenia nerek, niewydolnością nerek, chorobą nadciśnieniową z zajęciem nerek, stanie po ostrym zapaleniu trzustki. Na tym oddziale leżał też kilka miesięcy wcześniej.
Mimo różnych badań, w tym jednego zabiegu, wciąż nie udało się rozpoznać przyczyny jego dolegliwości. Wszystkie wyżej wymienione traktowane są jako objawy, nie konkretna przyczyna choroby. Podejrzewano raka trzustki, ale i tu żadne badanie nie dało jednoznacznego rezultatu.
Na tą chwilę wskutek pogorszonego stanu zdrowia leży na OIOMie. Stan kardiologiczny można ocenić jako dobry, obecnie są również pewne nieprawidłowości oddechowe. Kilka dni temu był dializowany.
Obserwując całą sytuację widać, że lekarze starają się go wyleczyć, konsultują przebieg jego choroby w obrębie oddziałów zlokalizowanych w szpitalu (Sosnowiec, Szpital Wojewódzki nr 5).
Kluczowy jest brak diagnozy. Badania zrealizowane do tej pory nie wskazują, aby coś było ewidentnie "spaprane", co mogłoby wskazywać przyczynę jego stanu zdrowia.
O ile lekarze faktycznie próbują rozwiązać problem, cały czas zastanawiam się co więcej można by zrobić w tej sytuacji. Z doświadczenia wiem, że nawet przy największych staraniach i najlepszych intencjach wiedza może być niewystarczająca. Myślałem o zrobieniu kopii jego historii choroby i oddaniu jej do konsultacji też innym specjalistom. Może są w Polsce specjaliści od diagnostyki trudnych przypadków?
Może macie inne pomysły bądź podpowiedzi co można zrobić w tym przypadku?