Dzień dobry,
mam 24 lata i dodam, że raczej nie mam regularnej miesiączki, jednak teraz spóźnia mi się ona bardzo długo. W tym miesiącu 3 razy musiałam wyjechać w daleką podróż (300 km). Przed terminem kiedy miałam mieć okres zaczęły wychodzić mi pryszcze oraz jak zawsze chciało mi się trochę więcej jeść, niż na początku cyklu. Ponieważ znów musiałam wyjechać, a nie chciałam mieć wtedy miesiączki, zaczęłam brać Diane 35, bo pomyślałam, że może to ją opóźni. babletki brałam 4 dni i okres nie wystąpił. Kiedy wróciłam do domu, przestałam brać tabletki, jednak miesiączki nadal nie mam. Zrobiłam test ciążowy, który wyszedł negatywny. Co może mi być, czy te parę i dalekie, częste podróże, mogły mi tak rozregulować cykl? Bardzo proszę o odpowiedź, chciałabym iść do lekarza, ale nie mam niestety na to pieniędzy.