Witam.
Nazywam się Adam, mam 17 lat. Od dziecka miałem zamiłowanie do sportu, wcześniej była to piłka nożna, potem doszły siłownia, trening z własną masą ciała, bieganie itd.

Jednak ostatnim razem zaczęły się u mnie problemy z kręgosłupem. Pierwszy taki przypadek miał miejsce z początkiem grudnia 2017 roku. Wyglądało to tak, że podczas grania w piłkę na hali zwyczajnie upadłem na plecy. Potem normalnie wróciłem do gry, ale objaw pojawił się na następny dzień; w ogóle nie mogłem zgiąć się do przodu. Byłem w stanie odchylić się może o 30 stopni od pionu, dalej coś mnie blokowało. Ortopeda po zobaczeniu zdjęcia RTG, stwierdził, że to jedynie stłuczenie. Kazał przeczekać, miało wkrótce przejść. No to czekałem, ale pod koniec grudnia nic nie ustąpywało. Udałem się więc do rehabilitanta ruchowego, chodził do niego wcześniej mój dziadek. Wykonał parę dziwnych ruchów moim ciałem, powyginał i poprzestawiał mnie, pomasował, 3 dni i wszystko jak nowe.
Cały zabieg trwał może 15 minut.

Niestety, te objawy pojawiały się potem jeszcze czterokrotnie, po różnych czynnościach (piłka nożna, deskorolka, siłownia, krzywe położenie się spać w autobusie podczas dłuższej podróży) i z różnymi skutkami(objawy zbliżone do poprzednich, mniej lub bardziej uciążliwe, występowało jeszcze rwanie w nogach przy prostowaniu, czy zwykły ból w lędźwi). Ostatnio miało to miejsce 2 razy w przeciągu niecałego miesiąca.

I w związku tym, że nie mam szczerze ochoty 2 razy w miesiącu jeździć 30 km na te chwilowe zabiegi rehabilitacyjne, które też swoją drogą kosztują- i tu rodzi się moje pytanie. Jak mogę sobie radzić na dłuższą metę z tym problemem? Jakieś długotrwałe rehabilitacje? Zabiegi? Od czego zacząć? Szukam też możliwie przyczyn tych dolegliwości.

Z góry dziękuje za każdą odpowiedź i udzieloną pomoc.