Witam,

piszę w imieniu znajomej, która poprosiła mnie o pomoc - a mianowicie:

Po 20 latach przerwałam leki psychiatryczne, ponieważ miałam wrzoda. Aktualnie zażywam Soyfem (powiększyłam dawkę 2x2) - miewam uczucie nagłego zimna, a czasami gorąca. Bardzo się denerwuję i jest mi ciężko. Nie wiem co zrobić w takiej sytuacji, czy zwiększyć Soyfem, a może powrócić do leków psychiatrycznych ?

Dodam, że boję się hormonów - z tego co wiem, to od razu one chyba też nie działają. Brałam też Cortare Seretide Dysk 250. Przez dłuższy czas piecze mnie też język - nie wiem czy to od tych leków, czy nie - lekarze różnie mówią. W dodatku od 2 lat mam kaszel i nie mogę się go pozbyć - czasami mi było ciężko oddychać. Naciąga mnie na wymioty, ale nie wymiotuję. Brałam IPP, ale język mi spuchł i gorzej mi było oddychać. Język płukałam płynami, ale niewiele to pomagało. Brałam też Nystatyne.

Proszę o pomoc - czy znajdzie się ktoś, kto będzie mógł doradzić ?