W zeszłym roku miałam zabieg usunięcia torbieli. Lekarz podejrzewał, że to potworniak, od wykrycia torbieli do operacji minęły dwa miesiące. Lekarz w tym czasie nie podejmował próby leczenia hormonalnego. Kilka lat wcześniej miałam na tym samym jajniku torbiel ale zniknęła ona podczas ciąży. W trakcie zabiegu okazało się, że torbiel jest wewnątrz jajnika i w związku z tym usunięto mi cały jajnik i jajowód. W histopatologii okazało się, że to nie potworniak a zwykła torbiel prosta.
Od czasu operacji prześladuje mnie myśl o tym, że miałam zupełnie niepotrzebnie usuwany jajnik, że torbiel mogła się wchłonąć tak jak kilka lat wcześniej. Mam żal do lekarza, że nie podjął próby leczenia farmakologicznego ale tak bardzo mnie nastraszył. Ja byłam wtedy w ciężkim stanie psychicznym gdyż moja teściowa miała zdiagnozowanego raka w ostatnim stadium. Wciąż myślę, że gdybym się tak nie przestraszyła i nie zgodziła się na tak szybką operację to miałabym dziś oba jajniki. Bardzo boję się, że będę przechodziła przedwczesną menopauzę, mam dwoje dzieci więc obniżenie płodności mnie nie przeraża tak jak przyspieszone starzenie. W mojej rodzinie kobiety przechodzą menopauzę grubo po 50 roku życia a ja mam dopiero 37 lat. Wkrótce czeka mnie kontrolne usg i boję się o drugi jajnik a jednocześnie wiem, że nawet gdyby coś na nim się pojawiło to nie poddam się już operacji.
Na co powinnam zwrócić teraz szczególną uwagę? Czy powinnam badać poziom hormonów? Czy teraz muszę spodziewać się symptomów przyspieszonego starzenia się organizmu?