Witam,

Mam 19 lat. Udałem się z trądzikiem twarzy do jednego z krakowskich dermatologów. Jako że przez rok próbowałem leków zewnętrznych (davercin, isotrexin), które nic nie pomogły, pan doktor zbadał mnie i stwierdził że zmiany zaczynają się zablizniać i najlepsza będzie kuracja doustną izotretynoiną, od wczoraj biorę raz dziennie 20mg leku akenormin i mam za miesiąc zrobić masę badań i wrócić po do dermatologa w celu konsultacji/ zwiększenia dawki.

Znalazłem wiele opinii na temat kuracji tym izotretynoiną, jednak wiadomo - w internecie każdy pisze co mu ślina na język przyniesie, dlatego chcę zapytać jak jest na prawdę na forum medycznym, czy na prawdę zachodzą zmiany w psychice ? albo można się nabawić przez to zapalenia trzustki... raczej nie brzmi to wiarygodnie, a internet od takich opinii aż huczy